27.10.2011
Animacje były by fajne, ale bez głównego prowadzącego, któremu wydaje się, że umie śpiewać i prowadzić takie imprezy poza tym, na jakim bym nie był kempingu były one prowadzone albo w trzech językach albo po włosku i angielsku a tam czułem się jak w Berlinie tylko niemiecki. Ceny przerażające, bo najbliższy jakiś normalny sklep ok. 10 km i kemping to wykorzystuje, więc wszystko pięciokrotnie droższe. Wiele by można pisać, co tam było nie tak, ale szkoda waszego czasu, więc powiem, co było fajne POWRÓT DO DOMU.